PRZEPUSTKA
Michał daje właśnie Aleksowi jedzenie z puszki dla psów. Alex zaczął jeść, a do drzwi zadzwonił dzwonek. Michał otworzył, okazało się, że to Monika z Maliną. Stała w wejściu z walizkami.
- Hej - wita się Monika
- Heeej - mówi zdziwiony Michał widząc torby Moniki - wyjeżdżasz?
- Tak, jadę na tydzień do Warszawy, mam szkolenie.
- Jakie szkolenie? A co z Maliną?
- Z pracy, szef zorganizował nam dodatkowe szkolenie. A Malina jedzie ze mną. Będę mieszkała u koleżanki, ona się zaopiekuje Maliną.
- Ale kiedy wyjeżdżasz?
- Jutro z samego rana.
- Czy ty jesteś na mnie zła za to ostatnie śniadanie?
- Już nie, ale jest mi naprawdę przykro, że tak mało czasu spędzamy razem. Może ta przerwa dobrze nam obu zrobi. Aha, i pomyślałam, że moglibyśmy się spotkać jeszcze dzisiaj, żeby psiaki mogły się sobą jeszcze trochę nacieszyć. Możesz?
- Tak, jasne, to o której?
- Może być 16:00?
- Tak, myślę, że się wyrobię.
- To do zobaczenia - mówi Monika i odchodzi
- Do zobaczenia - szepce Michał sam do siebie.
Michał wraca do kuchni. Alex wylizuje miskę.
- Alex, gotowy? Jedziemy do pracy - mówi Michał
Alex pobiegł do salonu i wrócił ze smyczą w pysku, słodko patrząc na swojego pana.
- Alex, przecież wiesz, że musimy jechać na komendę.
Alex zaczął piszczeć.
- Brachu, obiecuję ci, że po południu spotkasz się z twoją ukochaną - śmieje się Michał - to co, zgoda?
Alex szczeknął dając tym znak, że się zgadza.
- Hahaha, dobry pies.
Wychodzą z domu i jadą do pracy. Michał z Alexem wchodzą właśnie do swojego biura na komendzie.
- Hej - mówi Lucyna do Michała
- Hej - odpowiada Orlicz
Mimo tego, że nie daje po sobie poznać, Lucyna od razu wyczuwa, że coś jest nie tak z jej przyjacielem. Michał odłożył kurtkę na swoje krzesło, podchodzi do Lucyny i pyta:
- Gdzie Ryś?
- Pojechał do Leona.
- Dlaczego nie zadzwoniliście do mnie, przecież bym pojechał - mówi Michał
- Bo ty zaczynasz dzisiaj pracę o 10:00 a Rysiek i ja 8:00.
- Dobra nieważne. Po co do niego pojechał?
- Leon znalazł jakieś blizny pooperacyjne na twarzy tej kobiety, która leżała martwa w bagnach.
- Może to pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie: "kim jest?" - odparł Michał
- Oby - mówi Lucyna - zaraz się dowiemy, bo minęło już 30 minut od kiedy Rysiek wyjechał. Michał?
- Hm?
- Wszystko dobrze u ciebie? (Aby czytać dalej wciśnij: "czytaj więcej")